Mamy nowego zawodnika
I Zespół | 4 lipca 2018

19-letni Michał Kieca został przez Skrę wypożyczony na rok z Zagłębia Sosnowiec. To pierwszy nowy zawodnik w kadrze na II-ligę.

Skra nie planuje wielkich zmian w kadrze, ale po tym jak wiek młodzieżowca skończyli Oktawian Obuchowski i Daniel Rumin ( w jego przypadku jest także bardzo prawdopodobne, że odejdzie ze Skry), potrzebni są w klubie młodzi gracze. I takich szukają nasi działacze i trenerzy.

Pierwszym z tych nowych jest właśnie młodzieżowiec, urodzony w 1999 roku Michał Kieca. Michał dał się poznać z bardzo dobrej strony występując przeciwko Skrze w barwach Piasta  Żmigród, który reprezentował w ostatniej rundzie. W maju Skra pokonała co prawda Piasta 5:0, ale młody pomocnik był wyróżniającym się piłkarzem swojej drużyny.

Michał to pomocnik, może występować na skrzydle, ale i na środku, który lubi grać ofensywnie i ma za sobą bardzo udaną rundę. W Piaście – który był przecież rewelacją rundy wiosennej - zagrał w tej rundzie 16 meczów (większość od 1 do 90 minuty), strzelił dwa gole. Zaraz poi zakończeniu sezonu był testowany w Wigrach Suwałki, potem w Radomiaku, ostatecznie trafił do Skry.

- Skrę znam bardzo dobrze, grałem tu nie tylko w barwach Piasta, ale wcześniej wiele razy jako junior Ruchu Chorzów i Zagłębia  - mówi nam piłkarz.

W II lidze Michał jeszcze nie grał, ale nie obawia się  wyzwań. – Na pewno to będzie trudne, ale to, że idzie się w górę jest normalne w piłce. W Piaście radziłem sobie dobrze, mam nadzieję, że podobnie będzie w Skrze, ale wszystko zweryfikuje boisko.

W tej chwili Michał odpoczywa po trudnym sezonie. – Ta letnia przerwa jest tak krótka, że trudno nawet mówić o jakiś przygotowaniach, a ja jeszcze dodatkowo byłem na testach. Dlatego teraz parę dni odpoczywam, oczywiście to czynny wypoczynek – jakiś rower, basen, ale bez piłki.

Jedyne czego nasz nowy zawodnik obawia się w Skrze to sztuczna murawa. – Zastanawiam się jak sobie poradzę, bo jednak tu trzeba się przestawiać - raz grać na boisku sztucznym, raz na naturalnym, ale skoro piłkarze Skry tak dobrze sobie radzą to i ja jakoś się do tego dostosuję.  

- Chociaż wygraliśmy z Piastem 5:0 to Michał nami "kręcił" i zaczęliśmy mu się przyglądać w kolejnych meczach - mówi wiceprezes Skry Piotr Wierzbicki. - Interesowały się nim inne kluby, ale w końcu trafił do Skry.

Michał Kieca na 90minut.pl