Konrad Gerega po meczu z Rozwojem: Jest niedosyt, ale jest też zadowolenie
I Zespół | 16 marca 2019

Remis wywalczony w Katowicach nie dał naszym piłkarzom pełnej satysfakcji, ale… - Powinniśmy być zadowoleni, na wyjazdach remisować, u siebie wygrywać i na pewno się utrzymamy - komentuje Konrad Gerega, nasz doświadczony obrońca.

Konrad rozpoczął wiosnę na ławce rezerwowych, ale w spotkaniach z Olimpią Elbląg i Rozwojem wyszedł na boisko w podstawowym składzie i był silnym punktem drużyny.  O występie drużyny w Katowicach mówi na gorąco tak: - Mecz był dla nas bardzo trudny fizycznie. My ostatni raz na naturalnej trawie graliśmy we wrześniu, na Widzewie. Był jeszcze sparing z Rakowem, ale można powiedzieć, że to się nie liczy. Tymczasem boisko na Rozwoju było grząskie, nogi dosłownie się zapadały. Mnóstwo wysiłku włożyliśmy w ten występ, ale daliśmy radę.

Po meczu z Rozwojem cieszy nie tylko punkt, ale także styl w jakim nasza drużyna go wywalczyła. Zajmujący miejsce w strefie spadkowej rywale byli podwójnie zmotywowani. Chcieli za wszelką cenę odrobić część start do naszej drużyny. Grali agresywnie, parli do przodu, ale skrzacy w niczym im nie ustępowali.

- Nasza krótka charakterystyka to determinacja, zaangażowanie. Walczyliśmy jak zawsze i za to szacunek dla nas wszystkich – dodaje Konrad. - Rozwój okazał się całkowicie inną drużyną niż jesienią, dużo lepszą. To ni przeważali, prowadzili grę, ale my starannie graliśmy w obronie. Mieliśmy prowadzenie, a gdyby Adrian strzelił w pierwszej połowie na 2:0 to byłoby po meczu. Niestety, nie udało się dowieźć przewagi i mamy pewien niedosyt. Ale  czujemy też zadowolenie. Bo wiemy, że niejedna drużyna straci na Rozwoju punkty – podsumowuje Konrad Gerega.

Zobacz również: