W sobotę nasza drużyna rozegra pierwszy mecz kontrolny w zimowym okresie przygotowawczym. Piłkarze Skry ulegli GKS – owi Jastrzębie 1:3. Po zakończeniu spotkania porozmawialiśmy z trenerem, Jakubem Dziółką.
Jak trener ocenia pierwszy sparing w zimowym okresie przygotowawczym?
Trener Jakub Dziółka: – Uważam, że sparing dał nam odpowiedź na to, co nas czeka albo co nas będzie czekało, jeżeli będziemy zachowywali się tak nieodpowiedzialnie jak w pierwszej połowie. Będą pewnie spotkania, tak jak ostatnio z Ruchem, w których będziemy przeważać – dzisiaj w pierwszej części również tak było, tworzyliśmy sytuacje i było ich dużo. Poświęciliśmy w tym mikrocyklu dużo czasu, i na boisku, i na odprawach, żeby stwarzać sytuacje i one się pojawiły, ale zapomnieliśmy, że trzeba być odpowiedzialnym na boisku. Nie możemy tracić trzech bramek ze stałych fragmentów gry – pierwsza i druga to były sytuacje kuriozalne. Przeżywaliśmy to w meczach ligowych i teraz znowu się to powtórzyło.
Zawodnicy dostali już informację, że nie możemy się dalej tak zachowywać, nie mamy marginesu błędu w rundzie rewanżowej. I dla mnie nieodpowiedzialność nie wiąże się z taktyką, rzeczami sportowymi, a tylko i wyłączanie z mentalnością. Nie wolno, powiem wprost, kopnąć przeciwnika w polu karnym, bo to grozi rzutem karnym i każdy o tym wie. Nie mogą się takie sytuacje powtarzać, jest to wysoce nieodpowiedzialne i musimy to zmienić.
Natomiast sama gra w piłkę wyglądała dzisiaj z naszej strony optymistycznie. Wydaje się, że jeżeli chodzi o ofensywę, to zabrakło nam tylko skuteczności.
Albo aż skuteczności. Dlatego właśnie mamy tyle bramek strzelonych w lidze. Jesteśmy tego świadomi. Dzisiejszy mecz, jeżeli chodzi o grę w ataku, pokazał nam dużo dobrych stron i oczywiście gdybyśmy wygrali 4:3, to byłby inny pogląd na to spotkanie. Ale my chcemy wygrać 4:0, bo jak można strzelić cztery bramki, to nie można stracić trzech w taki łatwy sposób. Straciliśmy dużo bramek po stałych fragmentach gry, jesteśmy tego świadomi. Nie trenowaliśmy w tym tygodniu stałych fragmentów w obronie, bo ten mikrocykl był mało standardowy – byliśmy częściej na siłowni. Ale to są rzeczy oczywiste – nie możemy się cofać pięć kroków do tyłu, tylko musimy iść cały czas do przodu.
Chciałbym zapytać o kwestię fizyczną. Jak trener ocenia drużynę, jeśli chodzi o parametry motoryczne, dynamikę, wydolność ?
Jest na to zbyt wcześnie. My musimy być gotowi na pierwszy mecz ligowy. Ten okres nie jest bardzo trudny, ale nie jest też łatwy. Zawodnicy w treningu na boisku przebiegli dystanse bardzo zbliżone do meczów. We wtorek sięgały prawie dziesięciu kilometrów, a w czwartek ośmiu. Nie było to lekkie, bo są to – jak na jednostkę treningową – dość duże dystanse, ale dzisiaj większość zawodników zagrała 45 minut. Tak jak powiedziałem, na tę chwilę ważniejszy jest dla mnie aspekt mentalny, a ten sportowy musi się rozwijać z każdą jednostką i tygodniem.

